Tatry

 

O tym, że ‚cudze chwalicie, a swojego nie znacie’, czyli jak w 2015 roku lat po praz pierwszy dotarłam w Tatry i umarłam z miłości. Na amen.

Od tamtej pory spędzam w Tatrach przynajmniej 2 weekendy w miesiącu (oczywiście, gdy akurat jestem w Polsce) i zaliczyłam większość podstawowych i średnio-zaawansowanych szlaków w każdej części masywu. Szczególnie bliski jest mi trekking wysokogórski w warunkach zimowych. Od kilku miesięcy szkolę się z zakresu teorii i powoli także praktyki wspinaczki wysokogórskiej.

W 2017 roku postanowiłam trochę rozszerzyć swoje doświadczenia górskie o przejście innych pasm w Polsce południowej. Od początku roku realizuję projekt przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego – niestety, z przyczyn osobistych i zawodowych, w odcinkach.

15384622_1484078401609850_4817035314103415469_o

11950144_1094957250521969_6887468879612620504_o

2015-05-16 16.12.122015-08-01 13.45.192015-08-01 16.46.01DSC004602015-08-30 10.29.412015-08-30 13.27.282015-05-16 14.29.32

14991061_1519180281431624_1867573370499168260_o14991439_1433605969990427_3191538585776509062_o15003395_1433606783323679_1464504948355216629_o17523546_1653264508024571_9169056489870504362_n20160109_125259

Reklamy