Odcinek 4: Tajlandia. Komercja: Koh Phangan

Po przeszło 2 tygodniach mieszkania w dziczy z brakami dostępu do najbardziej podstawowych dóbr, postanowiłam trochę zmienić lokalizację i wyruszyłam na drugie, wschodnie wybrzeże Tajlandii. Moim głównym celem było dostanie się na jedną z bardziej rozpoznawalnych wysp Kraju Uśmiechu, Koh Phangan. Kiedy po 12 godzinach przeprawy 5 czy 6 środkami lokomocji – w tym na…

Odcinek 3: Tajlandia. Idylla: Koh Phayam

Koh Phayam jest malutką wysepką (ok. 10 km x 30 km) ulokowaną niedaleko Koh Chang.  W okresie mojej obecności, mimo niskiego sezonu, przebywało tutaj dużo więcej ludzi, niż na poprzedniej wyspie. Ze względu na to, że nie jest ona zaliczana przez Lonely Planet do miejsc  wartych zobaczenia, trafiają tu tylko Ci nieliczni, szukający spokoju od…

Odcinek 2: Tajlandia. Rajskie życie: Koh Chang

Po opuszczeniu gwarnego, zadymionego i niesamowicie głośnego Bangkoku skierowałam się w stronę najmniej turystycznych tajlandzkich wysp. Jako pierwszą destynację wybrałam backpackerską i hippisowską wyspę Koh Chang. Sama w sobie podróż nocnym autobusem do Ranong była całkiem przyjemna – jak się okazało tutejsze autobusy mają świetnie skonstruowane siedzenia z możliwością wysunięcia podkładki pod nogi, bardzo dużo…

Tajlandia, odcinek 1: Bangkok, część 1 – Za głośno tu dla mnie!

Niedziela Wielkanocna, godzina 11.00. Stoję grzecznie na Dworcu PKP w Katowicach i czekam na pociąg do Warszawy. Na peronie prawie nie ma ludzi, dosłownie kilka osób, m.in. młodo wyglądający chłopak w stroju typowo podróżniczym (spodnie bojówki, koszulka, bandamka, sandały) i plecakiem równie wielkim, co mój (jak się okazuje później na lotnisku, 19 kg). Coś mnie…

Londyn

Kocham Wielką Brytanię. Kocham tych wszystkich pięknych, pachnących, boskich pół-blondynów z Liverpool Street. Ale tak najbardziej, najbardziej to uwielbiam jeść babeczki jagodowe patrząc na drogie jachty. Co tam Harrods czy Big Ben, liczą się tylko Doki św. Katarzyny.

Węgry: Budapeszt i Balaton

  ‚Aga, ale Ty wiesz, że ja z reguły jeżdżę sama, nie lubię ludzi, nie lubię tłoku, nie znam Twoich koleżanek, nie wiem, czy dam radę?!’ – zapytała Agata. A kilka dni później… … Pojechałyśmy. W 5. Do Budapesztu. W październiku 2015 roku. A potem już we 2 nad Balaton. I szlakiem winnym ruszyłyśmy w…

Paryż

‚Zostanę tu na zawsze!’. Tu, pod klubem L’Artscenik na Boulevard de Clichy. Mój słodki, piękny, kompletnie nie znający angielskiego nowy chłopak, Mayo uśmiechał się do mnie zza lady. Nie, nie zostawię Cię aż do śmierci! 3 tygodnie później leżałam w moim łóżku w gdańskim akademiku. I chciałam umrzeć, wrócić, zrobić coś. Paryż pochłonął mnie do reszty….

Wenecja

Jeden wielki kanał. Zalany wodą. Jestem w pułapce. Ała. Woda. Chlup. Chlup. No nie, na trzeźwo nie da się tego przeżyć. Więc kupiliśmy z Pawłem karton taniego wina. I co było dalej? Woda.  

Berlin

‚It was really nice to meet you Agata, really! But it’s time for me to go’ – powiedział Chris. A nogi się ugięły pode mną. A serce mi stanęło w miejscu. I w głowie huczało „NIE JEDŹ”. Pojechał. A ja 3 dni później pojechałam za nim. I tak zaczęła się moja wielka, germańska przygoda. Czyli…

Poprad

‚Gdzie to jasnej k*rwy, ch*ja pana jest ta j*ebana, pi*rdolona kwatera!!!’ – myślałam w stanie skrajnego zdenerwowania idąc od 1,5 godziny z ulewnym deszczu, opatulona w pelerynę, w przemoczonych całkowicie trampkach. I po raz kolejny okazało się, że pod latarnią najciemniej, czyli krótka historia o tym, ja błądziłam 40 minut w zabytkowej części Popradu próbując…

Praga

‚A może by tak, a może by tak się tutaj potknąć, wpaść do tej rzeki i popływać trochę?’ – myśl przewodnia długiego urlopu. Praga to ciekawe miasto, małe, urokliwe, przaśne – pełne piwa i gulaszu. Ale co trzeba zrobić, by znaleźć dobre piwo i dobry gulasz z dala od masy turystów i innych ludzi? No…

Hiszpania i Wyspy Kanaryjskie

Historia z serii: bo jak popełniam błędy, to popełniam naprawdę wielkie błędy. Nie to, że jakieś takie oczywiste. Trekking na najwyższą górę Hiszpanii w butach do joggingu, skórzanej ramonesce i z brakiem prowiantu czy wody to całkiem normalna sprawa. Tak samo jak brak wiedzy o aklimatyzacji, piarżyskach i  trawersowaniu czy innych tematach związanych z górami. Co…